Jem mniej, ćwiczę, więc czemu nie chudnę?

Liczysz kalorie, codziennie ćwiczysz, czasem bierzesz jeszcze magiczne tabletki na odchudzanie, a pomimo tego waga stoi w miejscu – co się dzieje, że nie dajesz rady zrzucić zbędnych kilogramów pomimo włożonej w ten proces tak ciężkiej pracy?

Pomijając aspekty problemów hormonalnych, które zdarzają się niezwykle rzadko, a nawet wtedy można postarać się o osiągnięcie celu, tyle tylko, że jest to nieco trudniejsze – może istnieć kilka bardzo prostych powodów, przez które nie możesz osiągnąć swojej wymarzonej sylwetki lub upragnionej wagi:

Liczysz kalorie, jesteś na redukcji, a jednak coś jest nie tak – zadaj sobie pytanie czy na pewno bierzesz pod uwagę wszystkie posiłki i napoje, które spożywasz w ciągu dnia – pamiętam bardzo dobrze przypadek 140 kg dziewczyny, która twierdziła, że zjada jedynie 700 kalorii (pomimo zalecanych 2300) i nie może za nic w świecie schudnąć, po miesiącu kompletnie się poddała wracając do starych nawyków.

Na szczęście z pomocą w tym tajemniczym przypadku przyszła jej siostra. Zanim przejdziemy dalej chciałbym jeszcze nadmienić, że w przypadku 160 cm kobiety ważącej 140 kg ilość spożywanych kalorii by UTRZYMAĆ wagę to około 4000 – czyli dwa razy więcej niż powinna spożywać przeciętna kobieta. Okazało się, że nasza pacjentka podliczała jedynie poranną owsiankę ze sklepu oraz skromny obiad w domu, poza tym – w drodze do pracy i z niej wypijała 3 kawy z bitą śmietaną ze Starbucksa – 1200 kalorii, zjadała 2 pączki – 900 kalorii, nie liczyła popcornu oraz dużej (800 ml) słodkiej coli w kinie raz w tygodniu i paczki czipsów zjadanych przed snem, z dodatkowymi przekąskami po podliczeniu całości udało się jej przemycić dodatkowe 3500 kcal, gdyż „na mieście się nie liczy”, „cola to tylko woda”.

Rada: Oblicz DOKŁADNIE swoje zapotrzebowanie kaloryczne wraz z uwzględnieniem aktywności fizycznej, odejmij 300 kalorii, zainstaluj sobie aplikację do liczenia składników diety (np. Cronometer) i podliczaj każdą rzecz, którą wkładasz do ust, niezależnie od tego, czy to zjedzone na mieście, w biegu czy „raz na jakiś czas”.

Biegasz 2 godziny dziennie, do tego godzina na rowerku, a nadal bez efektów – jeżeli nie jesteś maratończykiem kilkugodzinne intensywne cardio każdego dnia nie ma zbytniego sensu, tutaj również bierzemy pod uwagę ilość zjadanych kalorii oraz to ile ich spalamy.

Zbyt wysoka redukcja kaloryczna i intensywność treningów wytrzymałościowych sprzyja zrzucaniu wagi, lecz niekoniecznie tkanki tłuszczowej – pamiętaj, że duża ilość kalorii w organizmie spalana jest przez mięśnie, zbyt długie i intensywne treningi wytrzymałościowe mogą obniżać masę mięśniową prowadząc do zmniejszenia się ilości kalorii, które będzie spalać organizm, w konsekwencji – pomimo niższej ilości spożywanych kalorii waga nie będzie spadać.

Rada: Eksperci zalecają minimum dwa treningi siłowe tygodniowo – najlepiej z wolnymi ciężarami lub maszynami umożliwiającymi swobodę ruchu, dwa treningi całego ciała w tygodniu powinny wystarczyć osobie początkującej, która chce utrzymać lub zbudować masę mięśniową, większa masa mięśniowa – więcej spalanych kalorii, a treningi cardio zawsze wykonuj pod koniec ćwiczeń z ciężarami.

Trening jest super, kalorie perfekcyjne – dlaczego więc nie zrzucasz kilogramów? Odpowiedź zawarta jest tak naprawdę w pierwszym zdaniu – robisz wszystko tak jak trzeba, jednak jeżeli Twoim cele jest zgubienie kilogramów to brakuje to jednej rzeczy.

W niewielkiej ilości przypadków może się zdarzyć, że masz tak dopracowaną dietę oraz treningi, że nabierasz masę mięśniową w niemal tym samym tempie to zrzucasz tkankę tłuszczową, jest to powolny i bardzo trudny proces by obie te rzeczy postępowały naraz jednak nie niemożliwy. To oznacza, że wszystko robisz aż za dobrze – jest to stadium, które każda osoba trenująca od długiego czasu chciałby osiągnąć, jeśli jednak dopiero zaczynasz przygodę i chcesz gubić kilogramy, a nie modelować sylwetkę – to nie jest to rozwiązanie dla Ciebie.

Rada: Zwiększ ilość lub intensywność treningów wytrzymałościowych – by efektywnie spalać tłuszcz cardio powinno być wykonywane z 60-70% maksymalnej wydolności serca oraz odejmij nieco kalorii od swojej diety (np. 100 na początek).

Zbyt dużo przetworzonych i szkodliwych pokarmów  – to niestety zmora dzisiejszego świata, dookoła nas mnóstwo przetworzonej żywności i o ile spożywanie jej raz na jakiś czas nie jest złe to robienie tego codziennie może również odbić się na utracie wagi lub – jej braku.

W jednym z największych badań (EPIC Oxford Study) stwierdzono, że jedyną grupą żywieniową z prawidłową wagą są osoby na diecie roślinnej, więc nie tylko znaczenie ma spożywanie żywności jak najbliższej naturalnego stanu, lecz również to co dokładnie jemy – nadwyżka białek oraz zbyt niska ilość błonnika z powodu konsumpcji produktów pochodzenia zwierzęcego negatywnie wpływa na utratę wagi.

Rada: Oprzyj swoje posiłki na nieprzetworzonych produktach pochodzenia roślinnego – strączki, ciemnozielone liście, kolorowe warzywa i owoce, produkty pełnoziarniste jak kasza czy ryż, im większa różnorodność tym lepiej. Znajdź kilka prostych w przygotowaniu posiłków, które Ci smakują i zacznij przyrządzać je na zapas by potem odgrzać.

Jesz zbyt późno i omijasz śniadania – pomimo wielu prób obalenia tej teorii przez osoby takie jak ja (które kochają jeść wieczorami, a nie za bardzo lubią rano) nasze organizmy są najaktywniejsze rano jeśli chodzi o trawienie pokarmu i wyciąganie z nich wartości odżywczych.

Funkcje organizmu spowalniają po godzinie 18, po godzinie 22 jelita mają już znikomą aktywność, ciało zaczyna się przygotowywać do snu, trawienie nie wychodzi już tak dobrze jak powinno – jeżeli więc jesz wieczorami, organizm będzie chciał odłożyć sobie więcej tłuszczyku na później.

Rada: Wzmożona praca jelit rano to świetny czas by dostarczyć organizmowi wartości odżywczych by nie upominał się o nie wieczorem – śniadanie zostanie strawione szybko i dostarczy Ci odpowiedniej porcji energii.

Możesz mieć problemy ze zdrowiem – to zazwyczaj ostatnia rzecz, którą sugeruje się osobom chcącym schudnąć, a które nie widzą efektów – może to być powód jedynie po wykluczeniu wszystkich innych, gdyż zaburzenia hormonalne, o ile mogące utrudniać zrzucanie wagi, nie sprawiają, że staje się to niemożliwe.

Warto udać się do lekarza i sprawdzić czy wszystko w porządku.

Rada: Przed wyciągnięciem pochopnych wniosków udaj się na badania by wykluczyć wszelkie zaburzeniach hormonalne, a następnie za zgodą lekarza rozpocznij swoją wędrówkę ku wymarzonej wadze.

 

 

Autor:

http://www.wegafitness.pl/

https://www.facebook.com/WegaFitness/

https://www.instagram.com/wegafitness/

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.