Multiwitaminy, czyli dlaczego więcej niekoniecznie znaczy lepiej

Multiwitaminy są  jednym z najpopularniejszych i najpowszechniej stosowanych suplementów diety dostępnych na rynku. Popyt na omawiany produkt stale rośnie. Według licznych badań rynkowych przynajmniej ⅔ Polaków kupiło raz w życiu suplement diety, a zdecydowana większość myślała o jej zakupie. Producenci otwierają przed konsumentem szeroki wachlarz różnego typu suplementów zapewniając ich niezwykłą skuteczność w obecnych czasach ciągłego stresu i braku czasu, by zadbać o funkcjonowanie organizmu. Jednak warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czy więcej czasem faktycznie znaczy lepiej? Czy multiwitaminy stanowią obecnie ,,złoty środek naszych” czasów, który zapewni nam zdrowie?

Polski rynek farmaceutyczny oferuje konsumentom dziesiątki tysięcy rodzajów multiwitamin w przeróżnych formach: tabletek powlekanych, kapsułek, żelek dla dzieci, tabletek musujących itp. Oprócz ciekawej formy wizualnej producent wyselekcjonował grupę docelową i to bardzo skrupulatnie: suplement dla studentów podczas sesji, kobiet w ciąży, osób żyjących w ciągłym stresie, kompleksów witaminowych dla sportowców. Można pokusić się o stwierdzenie, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jednak właśnie warto się zastanowić, czy na pewno tego potrzebuje nasz organizm?

W jakich sytuacjach najczęściej sięga się po multiwitaminy?

Wielki popyt na multiwitaminy kierowany jest obecnymi trendami na prowadzenie zdrowego trybu życia, dbałością o wygląd zewnętrzny, a także rosnącą wiedzą społeczeństwa na temat profilaktyki chorób. Pojedyncze symptomy również motywują konsumenta do zakupu omawianego środka np. pacjent czuje się przemęczony, osłabiony, rozdrażniony, wypadają mu włosy, ma suchą skórę. Wtedy bez większych oporów udaje się do apteki i wykupuję bez recepty najlepiej ocenianą w rankingu internetowym  multiwitaminę i bez zmian w swoim stylu życia zażywa środek. Eureka! Teraz wszystko będzie w porządku, na pewno będę zdrowy! No, niestety niekoniecznie ;).

Multiwitaminy zawierają najczęściej w swoim składzie bardzo słabej jakości składniki i wyciągi z ziół oraz substancje o słabej wchłanialności np. tlenek magnezu. Warto zwrócić uwagę, iż multiwitamina bogata w szeroki kompleks witamin i składników mineralnych  posiada w swoim składzie elementy, które działają na siebie degradująco, walcząc o absorpcję bądź osłabiając funkcję pozostałych elementów. Omawiając ten przypadek przytoczę skład popularnej multiwitaminy dostępnej w pierwszej znalezionej aptece.

Skład:

magnez, substancja wypełniająca: celuloza, witamina C, cynk, witamina E, niacyna, substancja glazurująca: hydroksypropylometyloceluloza, substancja przeciwzbrylająca: sole magnezowe kwasów tłuszczowych; żelazo, ekstrakt z korzenia maki, ekstrakt z żeń-szenia, miedź, kwas pantotenowy, selen, witamina A, substancja przeciwzbrylająca: dwutlenek krzemu; barwnik: tlenki żelaza i wodorotlenki żelaza; witamina B12, ryboflawina, witamina D, beta karoten, substancja glazurująca: poliwinylopirolidon; witamina B6, tiamina, substancje glazurujące: glikol polietylenowy, guma arabska; witamina K, jod, biotyna, barwnik: dwutlenek tytanu.

Bez większej analizy i na przysłowiowy ,"pierwszy rzut oka” wygląda to naprawdę imponująco - jedna tabletka i nic więcej nam nie potrzeba. Jednak w tym miejscu należy zwrócić na poszczególne elementy. Żelazo, cynk i miedź, występując razem obniżają swoją wchłanialność. Warto omówić obecność substancji dodatkowych tj. barwników i substancji przeciwzbrylających. Według rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności obecność substancji dodatkowych jest dozwolona o ile ich ilość w produkcie jest bezpieczna i nie zagraża zdrowiu, a ich stosowanie powinno być uzasadnione technologicznie. Niemniej jednak tego typu substancje w szczególności u osób wrażliwych mogą wywoływać reakcje niepożądane ze strony układu immunologicznego m.in reakcje alergiczne. Substancje wykazujące właściwości uczulające wywołuje objawy kliniczne tj: pokrzywkę, czy zaostrzenie zmian w atopowym zapaleniu skóry. Kolejną złą kombinacją obecną w wyżej wymienionym składzie jest obecność niacyny oraz witaminy A,C i E. To połączenie zmniejsza zdolność niacyny do poprawy poziomu frakcji HDL cholesterolu.

Przeglądając składy innych preparatów multiwitaminowych natknęłam się również na obecność żelaza oraz wapnia w jednym produkcie! Takie połączenie obniża przyswajalność żelaza. W innych produktach obecny był również cukier.

Czy suplementy witaminowe mogą zaszkodzić?

,,Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum”

,,Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę”

Paracelsus

Warto pamiętać o tym, gdy chcemy sięgnąć po preparaty multiwitaminowe bez uprzedniej konsultacji z dietetykiem. Przedawkowanie witamin i składników mineralnych przyjmowanych z pożywienia jest niemożliwe. Problem pojawia się, gdy konsument sięga po suplementy i to w zbyt dużej ilości. Nie należy dostarczać organizmowi dawki dziesięciokrotnie przekraczającej RDA (zalecane dziennie spożycie) witamin rozpuszczalnych w tłuszczach m.in A i D. Spożyciu suplementów najczęściej towarzyszy nieodpowiednie odżywianie w szczególności produktów bogatych w tłuszcz. Połączenie to z ww. witaminami prowadzi do szybkiego i zwiększonego ich wchłaniania powodując ich wysokie stężenie we krwi co może wywołać objawy przedawkowania.

Agencja ds. Norm Żywieniowych w Wielkiej Brytanii ostrzega przed wysokimi dawkami m.in:

  • witaminy C - nadmiar co prawda wydalany jest z moczem, jednak przyjmowanie jej ponad 1000 mg dziennie może powodować skurcze żołądka, biegunki,
  • żelaza - przekroczenie dziennego poziomu 17 mg prowadzi do zaparć irozstroju żołądka,
  • witaminy A - spożywanie dużych dawek przez dłuższy czas może być przyczyną nudności, zmian skórnych (łuszczenie), uszkodzenia wątroby idefekty płodu (dlatego kobietom w ciąży odradza się poboru tej witaminy)

 

Czy przyjmować multiwitaminy?

Najważniejsze by przyglądać się swojemu organizmowi. Jeżeli odczuwamy jakiś dyskomfort, bądź nasz organizm nie funkcjonuje tak jak powinien warto zakup jakichkolwiek środków poprzedzić konsultacją z lekarzem oraz odpowiednimi badaniami (morfologia, badanie tarczycy). Może okazać się, iż organizm nie potrzebuje całej gamy dostępnych witamin i składników, a wystarczy pojedynczy element by organizm powrócił do sił witalnych. Przykładem może być problem wypadania włosów. Najczęstszą przyczyną jest zbyt mała podaż biotyny (witaminy H). Białe plamki pojawiające się na płytce paznokcia suponują za mała ilość cynku oraz krzemu. Skurcze mięśni - niewystarczającą ilość magnezu. W świetle podanych przykładów wynika, że do rozwiązania problemów nie potrzeba całego kompleksu multiwitaminowego, a wyłącznie jego pojedynczych komponentów. Jednak przyjmowanie witamin i składników mineralnych powinno być zalecone przez lekarza bądź dietetyka!

Pasjonaci aktywności fizycznej również mogą zastanawiać się nad zakupem suplementów multiwitaminowych, w celu poprawy wydolności fizycznej. Jednakże wieloletnie badania wykazały, iż spożywanie różnych dawek suplementów nie poprawiły znacząco wydolności fizycznej u zdrowych sportowców. W przypadku, gdy u danego zawodnika zauważono deficyty witaminowe to podaż suplementów przekłada się na podniesienie jego wytrzymałości, jednakże był to po prostu skutek uzupełnienia substancji odżywczych do prawidłowego poziomu. Oczywiście niskie zapasy bądź braki substancji odżywczych mogą wpływać negatywnie na wydolność fizyczną, ale również ich nadmiar nie działa na nią korzystnie. Więcej nie znaczy lepiej! Według ACSM (Amerykańskie Kolegium Medycyny Sportowej) witaminowe i mineralne dodatki dla osób z odpowiednio zbilansowaną dietą nie są konieczne.

3 letnie badanie z 2003 roku wykazało, iż w prewencji wystąpienia nowotworu raka piersi u kobiet najbardziej skuteczne okazało się spożywanie warzyw oraz owoców, natomiast suplementy witaminowe nie wpłynęły na zmniejszenie ryzyka wystąpienia nowotworu. Wnioski nasuwają się same :)

Czy więcej znaczy lepiej?

W subiektywnym odczuciu zdecydowanie nie! Są to środki, których bezkompromisowo  popyt napędzany jest jedynie dobrym marketingiem oraz ładnym opakowaniem, a także ciekawym sposobem podania (żelki dla dzieci, tabletki musujące o odpowiednich walorach smakowych). Prężnie rozwijający się rynek suplementów zaczyna stanowić główną gałąź przemysłu farmaceutycznego w Polsce. Konsument zwabiony otoczką marketingową oraz obietnicami producenta uzyskuje w aptece namiastkę zdrowego stylu życia i poczucia kontroli nad swoim stanem zdrowia, jednak bez długofalowych korzyści. Warto pamiętać, że żadna pojedyncza tabletka nie sprawi, że lata zaniedbań znikną. Zacznij od podstaw: odpowiednio zbilansowana dieta i aktywność fizyczna stanowią najlepszą multiwitaminę :)

 

 

Źródła:

J.Kruk ,,Jedzenie owoców i warzyw a ryzyko raka piersi”, Współczesna Onkologia, Szczecin 2006 r.

A.Bean ,,Żywienie sportowców”, wyd.Zysk i S-ka, Poznań 2014 r.M.Jarosz, J.Dzieniszewski, ,,Interakcje leków z żywnością i alkoholem”, wyd.Borgis Warszawa 2004 r.

Mieszkowska ,,Suplementy diety – popularność stosowania a świadomość konsumentów” Praca magisterska, WUM, Warszawa 2008https://eur-lex.europa.eu/legal-content/pl/TXT/?uri=CELEX%3A32008R1333

 

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.