Tłuszcz mleczny a choroby układu krążenia

Choroby układu krążenia jako realne zagrożenie zdrowia i życia

Choroby układu krążenia spowodowane  przede wszystkim przez miażdżycę tętnic, jak na przykład choroba wieńcowa czy udar mózgu, są główną przyczyną inwalidztwa oraz przedwczesnej śmierci w krajach rozwiniętych. Ich pandemia dotyczy coraz częściej także krajów rozwijających się.
Dane WHO – Światowej Organizacji Zdrowia informują, iż 55% wszystkich zgonów kobiet i 43% zgonów mężczyzn spowodowanych jest chorobami sercowo-naczyniowymi. W 2002 roku z ich powodu odnotowano prawie 17 milionów zgonów na świecie i 4 miliony zgonów w Europie. Pomimo coraz lepszych metod diagnostycznych, większych możliwości uświadamiania populacji i szerokiej gamy leków, choroby układu krążenia są nadal najczęstszą przyczyną zgonów, a sytuacja ta ma nie poprawić się do co najmniej 2020 roku [1].

Czy nabiał i tłuszcz mleczny mają wpływ na układ krążenia?

Badanie przeprowadzone przez Harvard Chan School opublikowane w The American Journal of Clinical Nutrition zbadało zależność między spożyciem tłuszczu mlecznego, a ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, między innymi udaru. Naukowcy obserwowali ponad 43 000 mężczyzn, 87 000 kobiet w wieku 30-55 lat i  90 000 kobiet w wieku 25-42 lat. Pod  uwagę wzięto także nałogowe palenie tytoniu, aktywność fizyczną i kilka innych czynników wpływających na rozwój chorób serca.

Pierwszy wynik badania wskazywał, iż różne produkty mleczne, w tym pełnotłuste mleko, jogurt, sery, masło i śmietana nie zwiększają ryzyka chorób serca w porównaniu z przeciętną dietą podstawową. Nie stwierdzono, aby produkty nabiałowe zmniejszały znacząco prawdopodobieństwo wystąpienia chorób sercowo naczyniowych [2].

Zauważono jednak, iż zamiana tłuszczu mlecznego na roślinny w codziennej diecie ma związek ze zmniejszonym ryzykiem chorób układu krążenia. Kiedy podaż tłuszczu mlecznego o takiej samej wartości energetycznej  (tej samej ilości kalorii) została zastąpiona tłuszczem pochodzenia roślinnego lub tłuszczami wielonienasyconymi, ryzyko chorób serca spadło odpowiednio o 10% i 24%. Ponadto, zastąpienie takiej samej liczby kalorii z tłuszczu mlecznego węglowodanami z produktów pełnoziarnistych było związane z 28% niższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych.
Frank Hu, autor badania sugeruje, iż tłuszcz mleczny nie jest optymalnym rodzajem tłuszczu w naszej diecie. Chociaż umiarkowane spożycie pełnotłustego nabiału i mleka nie zwiększało ryzyka chorób serca, zdrowa dieta roślinna z niską zawartością tłuszczów nasyconych może je zmniejszyć. Wyniki te zdecydowanie wspierają istniejące zalecenia dotyczące wyboru głównie nienasyconych kwasów tłuszczowych z olejów roślinnych, orzechów, nasion i awokado [3].

Błędne interpretacje

Mleko nadal uważa się za najlepsze źródło wapnia, a  odpowiednia podaż wapnia i witaminy D może zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia o 31% [4]. Jednak nie tylko mleko zawiera wapń. Gama produktów roślinnych bogatych w ten pierwiastek jest szeroka. Ponadto bakterie probiotyczne, które wspomagają wydalanie przez przewód pokarmowy nadmiaru cholesterolu i odpowiednia podaż białka, które także przypisuje się potocznie mleku, odpowiedzialne są za zmniejszenie ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych [5]. W taki sam sposób powstała także teoria, mówiąca o zbawiennym wpływie nabiału na zmniejszenie ryzyka chorób układu krążenia, które jak zostało udowodnione, wymagają odpowiedniej ilości białka w diecie (ok.1 gram na kilogram masy ciała). Ale warto wspomnieć, że przede wszystkim źródło białka ma ogromne znaczenie.

W opublikowanym  badaniu, prowadząca Marianna Virtanen z Fińskiego Instytutu Zdrowia Zawodowego i pozostali badacze zgromadzili dane dotyczące ponad 2400 fińskich mężczyzn i śledzili je przez 22 lata. Mężczyźni byli w wieku od 42 do 60 lat. W okresie badania u 334 mężczyzn rozwinęła  się niewydolność serca. W tej grupie 70% spożywanego białka w diecie pochodziło ze źródeł zwierzęcych, a zaledwie 30% z roślin.
Zespół badaczy podzielił mężczyzn na cztery grupy na podstawie ilości białka, które jedli codziennie. Porównując mężczyzn, którzy jedli najwięcej białka z tymi, którzy jedli najmniej, obliczyli ryzyko rozwoju niewydolności serca.
Ryzyko to było o 33% wyższe dla wszystkich źródeł białka ogółem, ale o 43% większe dla białka zwierzęcego i o 49%  wyższe dla diety, w której głównym źródłem białka były produkty mleczne [6].
Jak można zauważyć, zarówno ilość jak i jakość białka mają znaczenie w profilaktyce chorób. Najlepszym rozwiązaniem będzie wybór białka pochodzącego z roślin w ilości dostosowanej do swojego wieku, płci, aktywności fizycznej i współwystępujących chorób.

Jaka dieta będzie optymalna w profilaktyce i wspomaganiu leczenia chorób układu krążenia?

W literaturze ciężko znaleźć wytyczne żywieniowe, mówiące o związku nabiału i zmniejszonego ryzyka chorób układu krążenia. Większość z nich podkreśla, jak istotne są produkty roślinne w diecie. Najnowsze dane zwracają uwagę na spożycie owoców i warzyw w postaci surowej, oraz zwiększony udział w diecie roślin strączkowych – soi, grochu i fasoli, jako źródła białka. Zaleca się także spożycie błonnika w ilości większej niż 25 gramów na dobę. Źródła węglowodanów powinny być bogate w magnez, żelazo, witaminy z grupy B i cynk, zatem powinny pochodzić z produktów pełnoziarnistych. Warto postawić na tłuszcze roślinne, z wyjątkiem tłuszczu palmowego i kokosowego, ze względu na stosunkowo dużą ilość nasyconych kwasów tłuszczowych w stosunku do innych tłuszczy pochodzących z roślin [7].

 

Bibliografia:

 

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.