Chcesz mieć ładną cerę? Unikaj nabiału

Ostatnio pojawia się coraz więcej badań mówiących o związku między ilością spożywanego nabiału a nasileniem trądziku. Osoby pijące więcej mleka często mają większe problemy z cerą. Jest to związane z zawartymi w nabiale hormonami, które nasilają produkcję łoju i wzrost komórek naskórka.

Kilka słów o badaniach

Temat korelacji między spożyciem nabiału a występowaniem różnych chorób, między innymi właśnie trądziku, cieszy się rosnącym zainteresowaniem. Dzięki temu mamy coraz szerszy pogląd na to jak nabiał wpływa na nasz organizm.

Jedno z pierwszych badań, w którym dostrzeżono związek między występowaniem trądziku a spożyciem mleka, opierało się na badaniach pielęgniarek. Pytano je jak duże ilości nabiału spożywały, kiedy były nastolatkami i oceniano stopień zaawansowania trądziku. Wystąpiła korelacja między ilością pitego mleka i problemami z cerą.

Kolejne bardziej dokładne badania dotyczyły grupy nastolatek i grupy nastolatków. Przez 3 lata śledzono ich nawyki żywieniowe, m.in. właśnie spożycie nabiału. Badane osoby wypełniały specjalne kwestionariusze. Uzyskane wyniki pokazały, że nastolatkowie, którzy pili więcej niż 2 porcje mleka dziennie, mieli o 20% wyższe ryzyko wystąpienia trądziku, niż osoby, które piły tylko 1 porcję.

W jeszcze innym badaniu wykazano, że dorośli, którzy pili więcej niż 3 porcje mleka dziennie, mieli zwiększone ryzyko trądziku aż o 78%!

Co ciekawe, mleko odtłuszczone ma znacząco gorszy wpływ na skórę niż mleko pełnotłuste.

Metaanaliza wielu zebranych badań dotyczących powyższego problemu, opublikowana w maju bieżącego roku, wykazała pozytywną korelację między spożyciem nabiału a wystąpieniem trądziku.

Skąd ten trądzik?

W rozwój trądziku zaangażowane są szczególnie 2 hormony: insulina i insulinopodobny czynnik wzrostu, IGF-1. Im wyższe stężenia tych hormonów, tym wyższe ryzyko problemów dermatologicznych.

IGF-1 nasila produkcję łoju, proliferację komórek, rozszerza pory. Liczne badania pokazują, że nabiał podnosi stężenie IGF-1 w organizmie. Przykładowo u osób spożywających 1-2 porcje nabiału dziennie, występowało o 16% wyższe stężenie tego czynnika wzrostu, niż u osób, które jadły nabiał sporadycznie.

Podobnie działa insulina, nasilając występowanie hormonozależnego trądziku, również poprzez podnoszenie poziomu IGF-1. Nabiał posiada dość wysoki indeks glikemiczny, zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z produktami słodzonymi. Co za tym idzie, nasila wydzielanie insuliny, podwyższa jej stężenie w organizmie, stężenie IGF-1, a także zwiększa ryzyko wystąpienia trądziku.

A może alergia lub nietolerancja?

Przez alergię na białko mleka rozumiemy nadmiernie nasiloną reakcję organizmu, który rozpoznaje je jako coś szkodliwego. Najczęściej dotyczy to kazeiny zawartej w mleku. Alergia ta może objawiać się jako wysypka czy inne problemy skórne, a także nasilać właśnie trądzik. Dotyczy to również nietolerancji białka mleka, która przyjmuje mniej ostrą formę.

Do nasilenia trądziku może dojść również w przypadku nietolerancji laktozy. Laktoza nie jest właściwie trawiona i wchłaniana, przez co prowadzi do nadmiernego rozwoju bakterii jelitowych i zaburzenia składu flory jelitowej, co może prowadzić nie tylko do problemów pokarmowych, ale również skórnych. 

Nawet Nestle twierdzi, że nabiał powoduje trądzik!

W 2011 r. opublikowali artykuł, w którym napisano: „Both, restriction of milk consumption or generation of less insulinotropic milk will have an enormous impact on the prevention of epidemic western diseases like obesity, diabetes mellitus, cancer, neurodegenerative diseases and acne”.

Także jak widać sami producenci mleka zauważają jak spore problemy zdrowotne może powodować spożycie nabiału.

Co zamiast nabiału?

Rynek roślinnych alternatyw nabiału jest jednym z obecnie najprężniej rozwijających się. W praktycznie każdym sklepie można już dostać mleko roślinne, w wielu – roślinne jogurty czy sery.

Wegański nabiał dostarcza zdecydowanie więcej witamin (np. E) i minerałów (np. wapń), produkty są w większość również mniej kaloryczne, ułatwiają trawienie, nie zawierają cholesterolu, a dodatkowo mamy zdecydowanie większy wybór smaków.

Roślinne produkty są wolne od szkodliwych hormonów zawartych w mleku pochodzącym od zwierząt, a co za tym idzie - nie powodują trądziku, innych problemów skórnych ani reszty chorób, do których może przyczyniać się nabiał- m.in. nowotworów piersi czy prostaty.

Mleka roślinne można także zrobić samemu w domu - internet obfituje w przepisy i wskazówki, a koszty takiego napoju są naprawdę niskie.

Podsumowując

Wraz z kolejnymi badaniami mamy coraz więcej dowodów na to, że nabiał nasila problemy dermatologiczne, ale przyczynia się również do wielu innych cięższych chorób, m.in. nowotworów, cukrzycy, otyłości.

Może warto więc sięgnąć po zdrowsze, a zarazem pyszne, roślinne zamienniki?  

 

Bibliografia:

 

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.