Inwestorzy warci miliardy wywierają presję na koncerny

Szacuje się, że do 2050 roku populacja światowa osiągnie szczytową wartość dziewięciu miliardów ludzi – liczba ta niesie ze sobą obawy, że zabraknie na naszej planecie odpowiedniej ilości zasobów potrzebnych do rozwoju hodowli zwierząt na tak dużą skalę.

Podczas gdy startup-y Doliny Krzemowej, takie jak Hampton Creek czy Impossible Foods odbijają się na tworzeniu bezmięsnych protein, które pewnego dnia wyżywiłyby masy, grupa niezwiązanych ze sobą inwestorów połączyła siły, by zebrać ze sobą gigantów przemysłu spożywczego.

Siedemdziesięciu jeden inwestorów, których łączna wartość wynosi 1,9 miliardów dolarów współpracuje ze sobą wywierając nacisk na największe firmy, aby zapewniając sobie przyszłe łańcuchy dostaw wprowadziły na rynek większe ilości alternatyw mięsa. Założona w 2015 roku inicjatywa FAIRR (Farm Animal Investment Risk and Return) zmierza do zapewnienia trwałości łańcucha dostaw żywności poprzez promowanie produktów pochodzenia roślinnego oraz pomaganie inwestorom w osiągnięciu finansowych korzyści z tego nowego biznesu.

Według Allied Market Research szacuje się, że rynek substytucyjny mięsa będzie wzrastał rokrocznie 8,4% w ciągu najbliższych trzech lat, osiągając globalnie wartość 5,2 miliardów dolarów do 2020 roku.

Jeremy Coller, gigant w branży prywatnego kapitału oraz założyciel FAIRR powiedział dla Business Insider, że skoro członkowie koalicji stanowią duży odsetek inwestorów owych sieci handlowych i producentów produktów spożywczych, to istotnie mają prawo powiedzieć: „Należycie do nas”. Inwestorzy mogą zatem kierować koncernami spożywczymi w kierunku bardziej zrównoważonych łańcuchów dostaw.

FAIRR opracowało obszerne instruktarze na temat przemysłu hodowli zwierząt w nadziei na możliwość edukowania udziałowców takich gigantów w sektorze żywnościowym jak marki McDonald’s, Domino’s i Yum! w zakresie korzyści środowiskowych oraz finansowych wypływających z dywersyfikacji łańcuchów dostaw.

W 2016 roku, ugrupowanie rozesłało list do 16 międzynarodowych firm spożywczych z prośbą o „badanie oraz składanie sprawozdań” ze starań, jakich dokonują w celu ograniczenia ich uzależnienia od produktów zwierzęcych.

W kopii pisma przekazanego Business Insider grupa FAIRR zwraca uwagę, że duże firmy detaliczne odgrywają istotną rolę w rozpowszechnianiu roślinnych alternatyw dla mięsa i sprawianiu, że będą one przystępne dla konsumentów.

„Z radością przyjęliśmy fakt, że Tesco [sieć europejskich supermarketów, wymienione w egzemplarzu dostarczonym do Business Insider] oferuje swoim klientom szeroki zakres produktów roślinnych lub opcji o niskiej zawartości mięsa. Uważamy jednak, że należy dążyć do dalszego postępu.” – czytamy w liście.

Pismo zaleca ponadto, w jaki sposób firma może się rozwijać, włączając w to również umiejscawianie produktów białkowych pochodzenia roślinnego na preferowanych półkach w sklepach (np. w mięsnej alejce zamiast w miejscu przeznaczonym dla produktów wegetariańskich) czy też tworzenie bardziej atrakcyjnych opakowań.

List zachęca również przedsiębiorstwa do inwestowania w „przeformułowanie produktu”, żywność i napoje, których warunkiem produkcji będzie zastąpienie niektórych składników na lepsze, co w tym wypadku oznaczałoby składniki niepochodzące od zwierząt. Sugeruje również zainwestowanie w edukację konsumentów, by „zwiększyć [ich] świadomość korzyści środowiskowych oraz zdrowotnych wynikających ze stosowania bardziej zrównoważonej diety”.

FAIRR stawia sobie za cel takie firmy jak Kraft Heinz, Nestle, Unilever, Walmart, and General Mills. W miarę jak koalicja się powiększa, w ślad za nią pójdzie liczba koncernów spożywczych stających się obiektem zainteresowania grupy.

Coller, będący wegetarianinem od 12 roku życia, pragnie doprowadzić do unicestwienia chowu przemysłowego. (Ów przemysł dotyczy ponad 99% hodowli zwierząt w USA). Zainwestował on w kilka firm serwujących białko pochodzenia roślinnego, w tym Impossible Foods, Hampton Creek, Clara Foods oraz Beyond Meat serwujący burgery z kotletem zrobionym ze startych buraków z naturalnych upraw.

Jednak Coller unika rozmów o dobrostanie zwierząt wśród inwestorów zaangażowanych w FAIRR,  zgodnie z jego opinią, większość z nich znacznie bardziej koncentruje się na wynikach finansowych. Z pomocą FAIRR Coller apeluje do inwestorów, którzy przyglądają się rynkowi substytutów mięsa oraz widzą sposobność do zapoczątkowania nowego przemysłu przynoszącego wielomiliardowe zyski.

„W FAIRR chodzi o materialność, nie o moralność”, mówi Coller.

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.