Czy cukier zaburza rozwój dziecka?

Cukier to nazwa dość niespecyficzna, ponieważ jako „cukier” to nie tylko ten biały, w cukierniczce, ale z chemicznego punktu widzenia to przede wszystkim węglowodany proste. Są one podstawowym źródłem energii. To niezbędne paliwo do podtrzymywania procesów życiowych, które zapewniają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Są szczególnie ważne dla pracy naszego mózgu.

Słodki smak cukru kojarzy się bardzo pozytywnie. Nasze mózgi już od poczęcia przyzwyczają się do niego – wody płodowe oraz mleko matki mają smak słodki. Nic więc dziwnego, że dzieci uwielbiają słodkie produkty.[1]

Cukier, jak i wyroby z jego dużą zawartością, to produkty, po które chętnie sięgają dzieci. W kolorowych opakowaniach, najczęściej z postaciami z ulubionych bajek, zachęcają do wypicia soczku zamiast porcji warzywa, albo by słodki batonik dodał energii w szkole. Produkty te charakteryzują się małą gęstością odżywczą, nie wnoszą niczego wartościowego do organizmu, prócz kalorii i cukru (w niektórych cukierkach zawartość sacharozy wynosi 99%!).[2]

W produkcji żywności różnego rodzaju dozwolone jest stosowanie zamienników cukru. Cieszą się one coraz większą popularnością ze względu na łatwą i tanią produkcję oraz ze względu na jeszcze intensywniejszy smak. Do najpopularniejszych środków słodzących, używanych w popularnych produktach należą:

-   sorbitol – smak słodki mniej odczuwalny w porównaniu z sacharozą, ma zdolność utrzymywania wilgoci, zapobiega krystalizacji, często wykorzystywany w wyrobach z czekolady, gumach do żucia, lodach, cukierkach;

- mannitol – w 60% tak samo słodki jak sacharoza, podobne zastosowanie jak w przypadku sorbitolu;

- acesulfam K – ok. 200 razy słodszy od sacharozy, nie ulega żadnym zmianom podczas obróbki, wykorzystywany w konserwach, napojach

- aspartam – ok. 200 razy słodszy niż sacharoza, stosowany do słodzenia napojów bezalkoholowych, jogurtów, deserów, produktów niskoenergetycznych, jest uważany za najbardziej bezpieczną substancję słodzącą, ale może być stosowany tylko w określonych produktach spożywczych i w ograniczonych dawkach.[3]

 

Skoro cukier jest niezbędny, a słodziki są dozwolonymi środkami spożywczymi, czy mamy się czego obawiać? Czy cukier szkodzi dzieciom i dlaczego mamy go unikać?

Trawienie cukrów, zwłaszcza tych prostych, zaczyna się już w jamie ustnej, dzięki amylazie ślinowej. Tutaj też żyje wiele bakterii, dla których glukoza jest głównym pokarmem, pozwalającym im rozwijać się w bardzo szybkim tempie. Są one odpowiedzialne za powstawanie próchnicy nazębnej. Problem ten dotyczy wielu dzieci w wieku przedszkolnym, które jeszcze mają tzw. mleczaki. Rodzicom wydaje się, że nie jest to znaczący problem, a jednak. Jeżeli mleczaki wypadają  z powodu próchnicy, zęby stałe wykłuwają się z opóźnieniem, a do tego dziecko może mieć problemy z mową i zapaleniami dziąseł. Czy to nie zastanawiające, że aż 78% dzieci w wieku 7-12 lat ma problem z próchnicą?[4]

 

Dokonano również wielu obserwacji, gdzie zauważono korelację między ilością spożywanych cukrów prostych, a częstością występowania ADHD czy nadpobudliwości u dzieci.[5] Zaburzenie to jest coraz częściej bagatelizowane i tłumaczone temperamentem dziecka, jednak jest to problem. Dzieci coraz częściej sięgają po słodycze – jest to forma nagrody, czy przekąski i ma to odbicie w ich zachowaniu. Dzieci nadpobudliwe mają problem nie tylko same ze sobą, ale przede wszystkim w życiu społecznym, gdzie nierzadko zostają odtrącone przez rówieśników, a nawet są uznawane za agresywne. Badania zwracają uwagę na rodzaj spożywanych produktów, które nie tylko zawierają duże ilości cukru, ale i tłuszcze typu trans. Warto więc dwa razy zastanowić się, zanim dziecku podamy taką przekąskę.

Dużym problemem współczesnego społeczeństwa są dzieci otyłe. Problem ten jest dosyć skomplikowany, ponieważ to nie cukier sam w sobie jest problemem, a całokształt diety, jaką spożywają dzieci na co dzień, jednak węglowodany proste,  a raczej ich nadmiar w jadłospisie jest jednym z głównych napędem otyłości.[6] Nadwaga, a zaraz po niej otyłość to tylko krok to powstania zespołu metabolicznego, a wraz z nim choroby takie jak: cukrzyca, nadciśnienie tętnicze. Czy chcemy swoim dzieciom zgotować taki los?

Cukier cukrowi nierówny, zwłaszcza jeśli porównamy ten zawarty w owocach do tego rafinowanego, białego, mocno oczyszczonego. Ten drugi to nasz, a szczególnie dzieci, największy wróg, ciężko jednak zwalić całe „dietetyczne zło” tylko na sam cukier. Pamiętajmy zatem, by dbać o zbilansowaną dietę całej naszej rodziny. Bądźmy przykładem – dziecko nie może zobaczyć, że rodzic podjada batoniki, których ono samo nie może jeść.

 

 

1. Pitchford P., „Odżywianie dla zdrowia. Tradycje wschodnie i nowoczesna wiedza o żywieniu”, wyd. Galaktyka, Łódź 2014, s. 229-231

2. Gawęcki J., „Żywienie człowieka. Podstawy nauki o żywieniu”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012, s. 359

3. Gawęcki J., „Żywienie człowieka. Podstawy nauki o żywieniu”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012, s. 446

4. http://dentonet.pl/raport-wiewiorki-julii-78-dzieci-ma-prochnice/

5. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2235907/

6. http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C404080%2Cwho-zaleca-zmniejszenie-spozycia-cukrow-prostych.html

 

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.