Zdrowa (R)ewolucja - podsumowanie I edycji programu

Ola Biesiadecka

Ola rozpoczęła metamorfozę w maju z wagą wyjściową 81 kg przy wzroście 165cm. BMI wskazywało na nadwagę, wręcz prawie otyłość. Zawartość tłuszczu i tkanki wisceralnej również wskazywało na podwyższone ryzyko wystąpienia chorób metabolicznych. Nawodnienie było poniżej normy, wiek metaboliczny był 15 lat wyższy niż metrykalny. Ola wykazywała się dużą kreatywnością w kuchni, lubiła eksperymentować, lecz brakowało jej wiedzy jak tą dietę odpowiednio zbilansować. Miała już za sobą nieudane próby odchudzania, które za każdym razem kończyły się utratą masy mięśniowej, a nie tkanki tłuszczowej.

Dieta Oli także wymagała urozmaicenia, włączenia zielonych warzyw liściastych i nasion roślin strączkowych i zapanowaniu nad odpowiednimi proporcjami pomiędzy warzywami i owocami. Miłością Oli były słone przekąski zjadane zwłaszcza wieczorem, lecz dzięki dużym objętościowo porcjom zjadanym na obiad i kolację udało nam się nad tym zapanować.

Ola zaczynając metamorfozę znała już podstawy treningu z odważnikami kulowymi, co sprawiło, że nie musieliśmy się uczyć technik od podstaw. Na początku skupiliśmy się na dopracowaniu techniki ćwiczeń takich jak tureckie wstawanie (tgu), wyciskanie, wymach i rwanie. Do zestawu ćwiczeń dołączyliśmy bardziej zaawansowane techniki, np. pushpress, złożone kompleksy z dwoma odważnikami, angażujące mocniej różne grupy mięśniowe, jednocześnie zintensyfikowaliśmy ćwiczenia na stabilizację centralną, by móc bezpiecznie zwiększać obciążenie treningowe. Ola z dużym zaangażowaniem podchodziła do wyznaczanych celów, wyraźnie poprawiła technikę. Wszystko to przekładało się na wyniki w ćwiczeniach siłowych (była w stanie wyciskać większy ciężar, a także wykonywać większą ilość powtórzeń) oraz wytrzymałościowych podczas testu wymachu i rwania na czas. Ola zdecydowanie poprawiła koordynację ruchową oraz mobilność, czego przełożeniem był nowy rekord w tureckim wstawaniu.

W przeciągu trzech miesięcy waga Oli zmniejszyła się o 5 kilogramów co było wynikiem utraty prawie 6 kilogramów tkanki tłuszczowej i wzrostu masy mięśni. Niezwykle cieszy nas, że spadek masy ciała Oli był spowodowany jedynie utratą tkanki tłuszczowej ponieważ bardzo często podczas stosowania diet odchudzających dochodzi również do utraty tkanki mięśniowe. Poprawie uległo nawodnienie organizmu. Doszło do znacznej poprawy kondycji skóry i cery, a także proporcji ciała i sylwetki co zmusiło Olę do wymiany garderoby. Chociaż po trzech miesiącach postępy Oli były obiecujące ze względu na niemożliwość kontynuacji treningów zakończyliśmy program w tym momencie.

 

 

Izabela Jutsz

Iza rozpoczęła metamorfozę z początkiem czerwca z początkową wagą 78 kg przy wzroście 175cm. BMI wskazywało na nadwagę. Zawartość tłuszczu była ponad normę, zawartość wisceralnej tkanki tłuszczowej wskazywała na zagrożenie chorobami metabolicznymi, takimi jak cukrzyca czy miażdżyca. Iza miała problem z regularnym piciem wody, przez co też zawartość wody w organizmie była na zbyt niskim poziomie, a wszystkie te parametry sprawiały, że metabolicznie była o 20 lat starsza niż w rzeczywistości.

Dieta Izy przed rozpoczęciem programu zawierała mięso i produkty odzwierzęce, Iza bardzo lubiła słodycze i często miała apetyt na słodkie, a jednocześnie dieta byłą dość monotonna, z małą ilością świeżych warzyw i owoców. W swoim zgłoszeniu do programu Iza wyraziła potrzebę porzucenia produktów odzwierzęcych, zarówno ze względu na swoje zdrowie, jak i zdrowie całej swojej rodziny, w tym małego dziecka.

W zaleceniach żywieniowych skupiliśmy się przede wszystkim na tym, aby dieta była bardziej różnorodna, zawierała większe ilości warzyw (głównie zielone warzywa liściaste), odpowiednią ilość białka roślinnego, a jednocześnie żeby posiłki były szybkie i łatwe w przygotowaniu, ponieważ Iza jako młoda mama i osoba aktywna zawodowo często nie miała czasu żeby spędzić go więcej w kuchni. Kluczowe było to, aby popracować nad regularnością posiłków i tym, aby Iza regularnie piła wodę, co pomogłoby jej zapanować nad wzmożonym apetytem na słodycze. Iza obawiała się, że po rezygnacji z mięsa będzie towarzyszył jej głód, jednak dzięki odpowiednim spożyciu nasion roślin strączkowych i zbóż nie było takiego problemu.

Na początku programu kondycja fizyczna Izy była bardzo słaba, miała trudności z wykonywaniem najprostszych ćwiczeń, takich jak podpór, przysiad, wykrok. Również wydolność Izy pozostawiała wiele do życzenia, bardzo szybko się męczyła, miała zadyszki, potrzebowała długich przerw między ćwiczeniami. Podobnie w fatalnym stanie była koordynacja ruchowa, co przejawiało się między innymi łatwą utratą równowagi przy bardziej złożonych ruchach. Jednym z podstawowych celów z racji tego, że Iza była pół roku po porodzie było wzmocnienie mięśni głębokich, a także praca nad wspomnianymi wyżej najsłabszymi elementami sprawności fizycznej.

Dostosowując intensywność ćwiczeń do możliwości Izy, koncentrowaliśmy się przede wszystkim na wzmacnianiu stabilizacji centralnej. Jednym z celów było poprawienie sprawności Izy poprzez naukę tureckiego wstawania oraz wymachu z odważnikiem. Pomimo trudności i tego, że było to dla Izy wielkim wyzwaniem udało się opanować te ćwiczenia na poziomie pozwalającym bezpiecznie wykonywać te ćwiczenia z małym obciążeniem. Szczęśliwie zauważalna była poprawa wydolności i wytrzymałości, co weryfikowały testy wymachu odważnikiem na czas. Iza także zauważalnie zyskiwała tkankę mięśniową.

Iza treningi biegowe zaczęła z całkiem dobrą formą, ale nie na tyle, żeby przebiec godzinkę bez zatrzymania. W miarę jak poprawiała się Izie kondycja, Alicja wydłużała dystans do przebiegnięcia (rzadsze przerwy na marsz). Dziewczyny pracowały też trochę nad tempem, żeby Iza w godzinę, na spokojnie (cały czas będąc w stanie rozmawiać) mogła przebiec dłuższy dystans. Treningi zaczęły się od nieco ponad 2km, skończy na prawie 6km w 45 minut z jedną przerwą na marsz. Zarówno kondycja Izy, jak i jej sylwetka, znacznie się poprawiły.

Po 3 miesiącach Iza pozbyła się 6 kilogramów, głównie z tkanki tłuszczowej. Nawodnienie organizmu wróciło do normy. Iza wyraźnie zaczęła odczuwać, że ubrania mniej się opinają,  stały się luźniejsze. Poprawiło się jej samopoczucie i kondycja fizyczna, przede wszystkim wydolność. Niestety z przyczyn osobistych Iza musiała zakończyć program wcześniej.

 

 

Jeszcze raz wielkie podziękowania dla całej ekipy zaangażowanej w metamorfozy dziewczyn:

trenerowi kettlebells, Markowi Wierzbickiemu http://tygrysizuraw.pl/kettlebells/#instruktor4

dietetyczce Małgorzacie Sobczyk http://bitethru.blog.pl/ 

stylistce fryzur Annie Olczyk https://www.facebook.com/truehairdressing/ 

oraz trenerce biegania, Alicji Szelest http://slowveganrunner.blogspot.com/

a także dla sponsorów programu:

firmy Primavika http://www.primavika.pl/

Zielone Laboratorium https://zielonelaboratorium.pl/

Zielone Pojęcie http://mamzielonepojecie.pl/

Healthy People Polska http://www.healthypeople.pl/ 

oraz Punk Parrot https://punkparrot.com/

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.