Olej rybny – stosować czy nie?

Tłumaczenie artykułu z dnia 15 grudnia 2009 autorstwa dra T. Colina Campbella

 

Pytanie:

Zaniepokoiła mnie ostatnio serią artykułów twierdzących, że kwas DHA jest niezbędny pod względem żywieniowym. Plakaty często zachęcają do przyjmowania olejów rybnych. Na jego korzyść przemawiają również liczne artykuły sugerujące korzyści kliniczne dla olejów rybnych, jak również wskazujące na niższy poziom DHA występujący u wegetarian. Istnieje również badanie łączące owy niski poziom z chorobą Alzheimera oraz słabszymi wynikami dzieci w szkole.

Z drugiej jednak strony wiem, że istnieją weganie, którzy dobrze się mają. Sam założyciel społeczności wegańskiej nadal żyje, po blisko 50 latach na diecie roślinnej. Wydaje mi się, że ten temat nadal wzbudza wiele kontrowersji, jednak nie powstała żadna ilość ZDS (zalecane dzienne spożycie) dla tej substancji, a więc nie może być ona uznawana za niezbędną. W niektórych przypadkach, podczas nadmiernego spożycia olejów omega 6, kwas DHA może okazać się przydatny, ale nigdy nie jest on nieodzowny.
A jakie jest wasze zdanie w tej sprawie?

Odpowiedź:

Twoje pytanie jest interesujące nie tylko z uwagi na samą kwestię DHA lecz również w odniesieniu do definicji pożywienia w ogóle.

Znaczenie składników odżywczych zwykło być zarezerwowane dla tych substancji chemicznych w pożywieniu, które są wymagane (bądź niezbędne) do życia, ponieważ my, jako ssaki, nie potrafimy ich wyprodukować. Ustaliliśmy więc minimalne spożycie oraz zalecane dawki (około 2 standardowych odchyleń powyżej minimalnego spożycia) dla owych niezbędnych substancji chemicznych.

Jednak znaczenie to (historycznie) było – i nadal jest – bardzo powierzchowne, zawężające punkt widzenia. Opierało się na wyborze, który punkt końcowy jest używany do określenia tego, co „istotne”. Zwykle chodziło o okres życia sam w sobie, ale nie zawsze. Moim zdaniem, gdy spojrzy się z szerszej perspektywy – czego przykładem jest sama Natura – odkrywamy tysiące, setki tysięcy, nawet miliony substancji pokarmowych przyczyniających się do istotnych zdarzeń/reakcji życiowych, które są uważane za zdrowe. Tak naprawdę znamy jedynie bardzo małą liczbę owych substancji chemicznych znajdujących się w pożywieniu, a jeszcze mniej tych składników odżywczych, które posiadają ZDS.

Jednak najważniejsze jest byśmy zrozumieli, że owe substancje chemiczne (składniki odżywcze) działają w wysoce zintegrowany, niemal symfoniczny sposób, aby wywołać swój pozytywny dla zdrowia efekt. Jest to więc kwestią myślenia o gromadzeniu tych substancji w dużych grupach żywności. Uważam, że musimy zrezygnować z dotychczasowego tradycyjnego punktu widzenia na temat żywienia, opartego na działaniach pojedynczych składników odżywczych, a wziąć na poważnie symfoniczną naturę substancji chemicznych w pożywieniu współdziałających ze sobą. W konsekwencji, „cały” odżywczy efekt jest znacznie większy niż zsumowanie jego poszczególnych cząstek.

Jeśli miałbym odpowiedzieć na pytanie dotyczące DHA, mógłbym jedynie powiedzieć, że całe mnóstwo tej substancji chemicznej zyskamy spożywając tłuszcze omega-3, które z kolei znajdziemy w niektórych roślinach, orzechach, siemieniu lnianym itd. Oczywiście jest to również powiązane z dietetyczną równowagą kwasów omega-3 do omega-6, a równowaga ta może być z łatwością zaspokojona dobrze zbilansowaną dietą złożoną z pełnowartościowych warzyw, owoców, ziaren i orzechów.

Weganie mają się bardzo dobrze korzystając właśnie z takiej diety. Co więcej, najnowsze odkrycia wskazują, że osoby, które chociażby częściowo zweryfikowały swą dietę by osiągnąć ten cel żyją 10 lat dłużej i znacznie rzadziej zapadają na przewlekłe choroby zwyrodnieniowe w porównaniu do tych pozostających na typowo amerykańskiej diecie.

 

 

 

 

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.