Astma a dieta

Astma jest chorobą układu oddechowego, charakteryzującą się atakami skurczów w drogach oddechowych, co powoduje trudności w oddychaniu, świszczący oddech, ucisk w klatce piersiowej i duszności. Schorzenie to powoduje również stan zapalny dróg oddechowych. Ataki są zwykle wywołane przez alergeny lub substancje chemiczne, a dieta może odgrywać ważną rolę.

Okazuje się, że zmiany w diecie zmniejszają częstotliwość i nasilenie ataków.  Chociaż nie ma żadnych badań dotyczących diety wegańskiej i astmy, istnieją dowody, że dieta oparta na produktach roślinnych oraz bogata w owoce i warzywa może przynosić wiele korzyści osobom cierpiącym na astmę. Seyedrezazadeh i wsp. (2014) dokonali przeglądu badań naukowych dotyczących relacji między spożywaniem owoców i warzyw a ryzykiem wystąpienia świstów i astmy (u dzieci i dorosłych). Odkryli, że u osób w każdym wieku, należących do grupy spożywającej najwięcej owoców i warzyw, występuje o 36 % niższe ryzyko astmy niż u osób o najniższym spożyciu tych produktów. Ogólnie rzecz biorąc, wyniki wykazały, że niskie spożycie owoców i warzyw było związane ze zwiększonym ryzykiem świszczenia i astmy. Autorzy sugerują, że wysoka zawartość przeciwutleniaczy w tego rodzaju pokarmach może odgrywać rolę w zapobieganiu lub zmniejszaniu stanu zapalnego dróg oddechowych.

Nagel i wsp. (2010) przeprowadzili globalne badania diety i astmy dziecięcej, które obejmowały 20 krajów. Spożycie owoców, warzyw i ryb było związane z niższym ryzykiem astmy i świstów. Jednak kwestia spożycia ryb jest dyskusyjna, jako że ryby są źródłem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (omega-3), zaś badanie nie obejmowało innych źródeł tych tłuszczów, jak orzechy, nasiona i rośliny strączkowe, co mogłoby umożliwić porównanie różnych źródeł tych tłuszczów. Z drugiej strony, wyniki wykazały, że spożywanie mięsa i burgerów było szczególnie związane ze zwiększonym ryzykiem astmy.

Rodríguez i wsp. (2014) obrali sobie za cel zbadanie możliwego związku pomiędzy spożywaniem tłuszczów i astmą u dzieci, w związku z czym przeprowadzili obszerne badanie wśród dzieci w wieku od ośmiu do trzynastu lat. Okazało się, że przyjmowanie pokarmu o wyższej zawartości tłuszczów, szczególnie nasyconych, było związane z astmą. Głównym źródłem wspomnianych tłuszczów w diecie dzieci było masło, a cierpiący na astmę ogólnie spożywali więcej nabiału.

W kwestii kontroli astmy, regularne spożywanie surowych warzyw zostało potwierdzone jako bardzo korzystne przez Iikura i wsp. (2013). Sprawdzili ponad 400 osób cierpiących od dawna na astmę pod kątem ich stylu życia. Wspólną cechą ludzi, którzy mieli dobrą kontrolę nad swoją chorobą, było rutynowe spożywanie świeżych warzyw i regularne ćwiczenia.

Podsumowując, owoce i warzywa konsekwentnie okazują się korzystne w profilaktyce i leczeniu astmy, podczas gdy pokarmy pochodzenia zwierzęcego okazują się łączyć ze zwiększonym ryzykiem astmy i trudnościami w opanowaniu tej choroby.

 

Studium przypadku: Jay, 43, Kornwalia

Gdy podchodziłem pod czterdziestkę, zacząłem świszczeć i przeziębiać się. Prawie cały czas byłem przeziębiony. Dostałem brązowy inhalator, by temu zapobiegać i niebieski, który miał złagodzić objawy. Obu używałem regularnie.

Zawsze uważałem się za osobę sprawną; mając dwadzieścia kilka lat, regularnie biegałem, potem złapałem kilka kontuzji i to i owo zaczęło mnie pobolewać, więc przestałem, ale nadal chodziłem na wędrówki i spacery z psami, więc myślałem, że prowadzę dość aktywny styl życia. Oboje z żoną byliśmy od lat wegetarianami, aż ona podjęła decyzję o przejściu na weganizm. Muszę przyznać, że początkowo nie bardzo ją wspierałem, nie rozumiałem weganizmu i powodów, dla których chciała pójść w taką skrajność.

Nie próbowała na mnie wpływać, wiedząc, że to miałoby najprawdopodobniej odwrotny skutek, ale jadłem wszystkie dania, które przyrządzała, więc naturalnie przyjmowałem mniej nabiału. Rzucałem tez okiem na egzemplarze Viva! life rozmieszczone strategicznie po całym domu. Potem natknąłem się na serię książek o biegach długodystansowych: „Urodzeni biegacze” („Born To Run”) Christophera McDougalla, „Jedz i biegaj” („Eat & Run”) Scotta Jureka i „Ukryta siła”(„Finding Ultra”) Richa Rolla. Nagle dieta wegańska nie tylko pozwalała mi biegać; ona pomagała mi biegać.

Nagle wszystko złożyło się w całość zrozumienie etyki zwierząt, świadomość, jaki wpływ nadal miałem na środowisko, radosne poczucie, że chociaż nasza dieta w żaden sposób nas nie ograniczała, jedliśmy dużo lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, no i fakt, że ta wiedza mogła pomóc mi w powrocie do biegania. To było trzy lata temu. Zacząłem powoli, jedną milę - trzy mile - pięć mil, dziesięć kilometrów. Po roku biegałem półmaratony. W kwietniu tego roku pobiegliśmy z żoną w maratonie paryskim (to jej pierwszy maraton, a rok temu nie była w stanie przebiec jednej mili), w maju pobiegłem w biegu Classic Quarter w Kornwalii 44 mile po pagórkowatych drogach nadbrzeżnych. Właśnie zapisaliśmy się na ultramaraton Transvulcania - bieg na 74 kilometry z łącznym wzniesieniem 8028m. Moim końcowym celem jest pobiec w 170-kilometrowym Ultra Trail Du Mont-Blanc.

Sześć miesięcy po przejściu na weganizm ostatni raz używałem moich inhalatorów! Nie czuję, żebym nadal miał astmę.