Dlaczego mówimy NIE napojom energetycznym

Napoje energetyczne podbiły rynek napoi słodkich, gazowanych, bezalkoholowych. Przedstawiane jako cudowne napoje „dodające skrzydeł” lub „budzące w nas tygrysa”, są chętnie wybierane zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. Ich wyjątkowy skład nie jest jednak obojętny dla organizmu człowieka – napoje te spożywane w nadmiarze, mogą wywołać więcej szkody niż pożytku, a dzieciom zaburzyć metabolizm na dalsze lata życia. Skoro napoje energetyczne są tak szkodliwe, dlaczego są tak łatwo dostępne?

Napoje energetyzujące są grupą produktów spożywczych, kontrolowanych przez ustawy oraz rozporządzenia. Z definicji są produktami skierowanymi do osób dorosłych, o  zwiększonej aktywności oraz sportowców. Napoje energetyzujące, dostępne w sklepach, to jednak nie to samo co izotoniki. To właśnie one są zalecane sportowcom. Należą do grupy napojów funkcjonalnych, czyli takich które mają swoim korzystnym wpływem wspomagać organizm człowieka np. poprzez poprawę stanu zdrowia, samopoczucia czy zmniejszenie ryzyka rozwoju chorób.

Z napojów energetycznych szczególnie chętnie korzystają osoby  aktywne fizycznie  oraz osoby pracujące wiele godzin, często na zmianę nocną i poniższy artykuł jest poświęcony właśnie nim.

Co wpływa na działanie napojów energetyzujących?

To, jak działają napoje energetyczne, jest zależne od ich składu. Aby spełniały swoją rolę, czyli poprawiały samopoczucie, znosiły poczucie zmęczenia, polepszały wydolność organizmu, muszą znaleźć się w nich pewne składniki. Są to:

- kofeina – alkaloid purynowy, ma działanie pobudzające, w napojach energetycznych (o średniej pojemności 250 ml) znajduje się 80-120 mg tej substancji, zatem po wypiciu przykładowo 5 puszek napoju energetycznego, wypijamy 400 – 600 mg kofeiny, co może wywołać zatrucie kofeiną (o tym w dalszej części artykułu);

- guarana – roślina, o najwyższej zawartości kofeiny, jeżeli w napoju znajduje się jej dodatek należy być ostrożnym, ponieważ zwiększa ona całkowitą zawartość kofeiny w NE, a całkowita zawartość kofeiny nie jest podawana na opakowaniu;

- tauryna – aminokwas, nie będący niezbędnym do dostarczenia z pokarmem, endogenny, pełni wiele funkcji w organizmie, m.in. uczestniczy w metabolizmie kwasów żółciowych, regulacji osmotycznej, i wiele innych, w napoju energetycznym spełnia rolę wspomagacza układu nerwowego, ale jej zwiększona dawka może powodować encefalopatie;

- witaminy z grupy B;

- inne składniki aktywne (glukuronolakton, inozytol, ekstrakty roślinne, np. z żeń-szenia)

 

Jako produkty dedykowane pewnej grupie osób oraz wykorzystywane w odpowiedni sposób (okazyjnie, raz na jakiś czas, gdy faktycznie zaistnieje taka potrzeba, a nie codziennie), napoje energetyczne nie są szkodliwe. Należy jednak pamiętać, aby stosować je rozważnie wg. zaleceń na opakowaniu. Tam zawarte są wszelkie informacje nt. składu, ilości składników, dozwolonej ilości do spożycia. Bez takich informacji produkt nie mógłby znaleźć się w obrocie. Nie znaczy to jednak, że NE są obojętne dla zdrowia człowieka.

Gdzie tkwi problem?

Oczywiście w ilości oraz spożywaniu napojów energetycznych przez dzieci. Te bezalkoholowe napoje, ogólnie dostępne w sklepach, zbyt często wybierane są przez nieletnich.

Jako produkt zwiększający metabolizm, poprzez jego stymulację, może być pomocny przy zmniejszaniu zespołu złego samopoczucia po spożyciu alkoholu, potocznie „na kaca”. Jest to jednak bardzo ryzykowne i niewskazane, aby jednocześnie spożywać alkohol oraz energetyki, ze względu na układ krwionośny oraz zdrowie serca.

Głównym problemem związanym ze spożywaniem tych napojów jest zawarta w nich kofeina. Zbyt duże spożycie napojów energetycznych, a co za tym idzie, zwiększone spożycie kofeiny  (pow. 200-400ml) powoduje zatrucie kofeiną. Dodawana do energetyków guarana również zawiera kofeinę –warto więc zapoznać się ze składem produktu i zawartą w nim ilością kofeiny. Jeżeli po spożyciu napojów energetycznych odczuwamy bóle głowy, nadmierne pobudzenie, problemy żołądkowe - to czas zmniejszyć spożycie lub całkowicie zrezygnować z energetyków. Zwłaszcza, jeżeli oprócz energetyków, do pobudzenia korzystamy również z kawy, czy popijamy często herbatę – efekt zatrucia kofeiną nietrudno osiągnąć.

Tak nagły zastrzyk energii w długofalowych skutkach, odbija się negatywnie na organizmie. Chwilowe poczucie pobudzenia, ciągle podtrzymywane energetykami, w końcu daje odwrotny efekt w postaci apatii, znużenia, bezsenności. Te ostatnie będą obniżać nastrój, ciało nie będzie w stanie zregenerować się w naturalny sposób, samodzielnie, więc po raz kolejny osoba sięgnie po energetyk i tak błędne koło zamyka się. W ten sposób można nawet uzależnić się od napojów energetycznych.

Energetyki to bomba prostych węglowodanów z dodatkiem dwutlenku węgla. Są podobne do słodkich napojów gazowanych, dlatego też często spożywane są w gorące dni, aby ugasić pragnienie. To bardzo zły wybór, ponieważ napoje te nie nawadniają,  a dostarczają dużej ilości pustych kalorii.

Duża zawartość cukrów prostych, zawartych w NE, wpływa negatywnie na m.in. stan uzębienia, wywołując próchnicę. Węglowodany proste powodują również gwałtowny wyrzut insuliny przez trzustkę – takie produkty są więc zakazane osobom z cukrzycą, mogąc mieć wpływ na jej rozwój. Idąc dalej – tak duże spożycie cukrów prostych, szczególnie u dzieci, ma negatywny wpływ na przyrost masy ciała, powodując nadwagę i otyłość. Również kofeina, już wspominana, ma niekorzystny wpływ na dzieci i młodzież. Wg badań wystarczy 100 mg kofeiny dziennie, aby zaburzyć sen u dzieci, co z kolei wpływa na ich przemęczenie i brak regeneracji, dalej – wywołuje zmiany nastroju, źle oddziałuje na naukę, przyswajanie wiedzy. Ten mechanizm opisany został wcześniej – mechanizm błędnego koła oraz skutków odwrotnych od planowanych.

Podsumowując, napoje energetyzujące, tzw. energetyki, nie są polecane dla żadnej grupy osób, a szczególnie powinny być zakazane dla dzieci. Warto dopilnować, aby nie wspomagały się one tego typu produktami. Dorośli również powinni ograniczyć spożycie „energetyków” do niezbędnego minimum, zważywszy na swoje zdrowie. Pamiętajmy, aby energetyków nie mylić z napojami izotonicznymi, które faktycznie wspomagają organizm, ale przy zwiększonej aktywności.

 

Źródło:

Cichocki M., „Napoje energetyzujące – współczesne zagrożenie zdrowotne dzieci i młodzieży, w: Przegląd Lekarski 2012/69/10