9 sposobów na świąteczne obżarstwo

Święta Bożego Narodzenia to magiczny okres. Spędzamy czas z bliskimi, głownie przy stole, co może stwarzać pewne problemy trawienne. Nawet będąc na diecie wegetariańskiej czy wegańskiej możemy odczuwać dyskomfort ze strony układu pokarmowego.

Byłoby czymś pięknym, gdyby dania wigilijne udało spożywać się w pewnej kolejności, uzależnionej od strawności produktów. I tak np. zacząć biesiadę od produktów lekkich, szybkostrawnych, które w naszym żołądku są tylko kilkadziesiąt minut. Następnie przejść do spożywania produktów trudniej strawnych, np. strączków czy dań smażonych. To jednak jest tylko teoria. W praktyce nie ma to odzwierciedlenia, ponieważ różnorodność dań i ich składników jest zbyt wielka.

Aby uniknąć nieprzyjemności podczas świątecznego smakowania potraw, warto trzymać się podstawowych zasad i wypróbować poniższe porady.

9 porad na wigilijne i bożonarodzeniowe dolegliwości ze strony układu pokarmowego

             1. Gotuj z głową!

Święta rządzą się swoimi prawami i czasem wydaje mi się, że tracimy zdrowy rozsądek gdy chodzi o przygotowanie potraw na ten czas. Może w tym roku warto zmniejszyć ilość przygotowywanych dań i w pierwszy dzień świąt spożyć do końca to, co pozostało nam z Wigilii? Dzięki temu zaoszczędzimy czas, swoje zdrowie, a także zmniejszymy ilość wyrzucanego jedzenia.

Jeżeli jednak przygotowujemy dania na obiad dla całej rodziny, wybierzmy zdrowsze sposoby przygotowywania dań; zamiast smażenia wybrać pieczenie lub duszenie, przygotować kilka surówek, na stole położyć więcej owoców, zamiast słodkich ciasteczek.

Przypominam o przyprawach, takich jak:

- pieprz czarny czy pieprz Cayenne – mocno rozgrzewające, przyspieszą przemianę materii, pomagają przy niestrawności;

- majeranek, tymianek, liść laurowy – pamiętajmy o nich szczególnie gotując kapustę, dania z nasionami strączkowymi czy przygotowując farsz do pierogów, nie tylko nadadzą cudownego aromatu, ale dodadzą lekkości daniom, dzięki czemu unikniemy wzdęć;

- cynamon, goździki, kolendra, imbir czy gałka muszkatołowa – to nie tylko aromaty, kojarzące się z magią świąt, ale również świetne dodatki deserów, które pomogą w ich trawieniu.

2. Pamiętaj o błonniku!

Włókno, inaczej nazywane błonnikiem, to nie tylko wymiatacz, ale też niezła pożywka dla bakterii, zamieszkujących jelita. Warto pamiętać o jego dobroczynnym działaniu, przygotowując dania z wykorzystaniem pełnoziarnistych produktów. Dzięki takiej niewielkiej zmianie unikniemy świątecznych zaparć!

3.Człowiek nie wielbłąd, pić musi!

Nie chodzi nam akurat o trunki wyskokowe, których na pewno nie zabraknie na polskich stołach, ale o tradycyjną, czystą wodę mineralną. Unikajmy słodzonych, kolorowych napojów, za to wymieńmy je na kompot wigilijny, lub wodę z cytrusami i miętą.

4. Nie musisz wszystkiego próbować!

Największa zmora wigilijnej kolacji: „Musisz zjeść każde danie!” Jako dziecko napawało mnie to przerażeniem, że muszę skosztować nawet takie dania, których nie lubię. Tradycja to tradycja, mus to mus. Po dziś dzień zjedzenie 12 dań to niezły wyczyn, pamiętajcie jednak o zdrowym rozsądku. Nie trzeba przecież zjadać po pełnym talerzu każdej potrawy – wystarczą 4 uszka z barszczem, 2 pierogi, a z ciasta po można zrezygnować i popróbować ich w kolejne dni świąt. Od stołu wstaniemy z lżejszym brzuchem i lepszym samopoczuciem.

5. Rodzinne biesiadowanie przy stole.

Wigilijna kolacja czy świąteczny obiad to dla niektórych rodzin jedna z niewielu okazji do spożycia posiłku w rodzinnym, pełnym gronie. Nie daje to przyzwolenia na przesiadywanie i ciągłe jedzenie przez całe popołudnie czy wieczór. Po posiłku warto poświęcić trochę czasu na wspólną aktywność. Może to być spacer na świeżym powietrzu, albo na ciekawą grę na Playstation, gdzie członkowie rodziny będą ze sobą rywalizować podczas rozgrywki tenisa. Takie urozmaicenie zmniejszy ilość spożytych kalorii, a dodatkowo przyspieszy ich trawienie, by treść żołądkowa mogła szybciej przejść do jelit.

6. Nie spiesz się!

Skoro Święta to jedyny czas, kiedy możesz spokojnie usiąść i zjeść z całą rodziną, warto te chwile celebrować. Nie tylko ze względu na umocnienie relacji z bliskimi, a przede wszystkim dla naszego układu pokarmowego. Odpowiednio pogryzione potrawy szybciej zostaną rozłożone przez kwas żołądkowy i szybciej zostaną wchłonięte w jelitach. Odpowiednio przygotowana w jamie ustnej treść pokarmu szybciej przebrnie przez cały układ pokarmowy, a my będziemy czuć się lepiej. Ma to duże znaczenie również jeśli chodzi o choroby metaboliczne czy sercowo – naczyniowe (warte uwagi badanie!).

7. Na ratunek zmęczonemu układowi pokarmowemu.

Niestety stało się. Najadłeś się po same uszy. Nie potrafiłeś odmówić, zresztą każde danie było takie pyszne. Ciężko było wstać od stołu, kiedy pod nos podkładali coraz to nowsze, wymyślne, wegańskie potrawy. Tłumaczysz sobie, że przecież nie masz tego na co dzień, więc musiałeś skorzystać.

Teraz boli brzuch, masz wzdęcia, nie wspominając o kilkudniowych już zaparciach… W takiej sytuacji warto zaufać babcinym sposobom i ratować się tym, co dała nam natura.

Szczególnie korzystne okażą się tu napary ziołowe do picia, np.:

- z mięty

- z czystka

- z liści zielonej herbaty.

W swojej kuchni warto mieć również mieszankę babki płesznik i babki jajowatej, które wspomogą nas przy zaparciach.

8. Chwila wytchnienia dla jelit.

Po szalonym okresie świętowania i wielkiego objadania się warto w swoim jadłospisie znaleźć miejsce dla dań lekkostrawnych. Jeśli czujemy się na siłach możemy spróbować jednodniowego postu, ale jeżeli brak nam silnej woli to zastosujmy kilka sztuczek podczas przygotowywania posiłków:

- zrezygnujmy z ciężkostrawnych, smażonych potraw na rzecz warzyw gotowanych na parze

- wybierzmy zamiast ziemniaków okraszonych masełkiem, biały, ugotowany do miękkości ryż

- przygotujmy duży garnek zupy jarzynowej na roślinnym bulionie – na obiad jak i na kolacje

- nie odrzucajmy kiszonej kapusty!

W ten sposób pomożemy naszemu organizmowi powrócić do normalnego trybu po bożonarodzeniowym szaleństwie. Sądzę, że dzięki wcześniejszym pomysłom ten ostatni nie będzie Wam potrzebny.

 

 

 

Gawęcki J., „Żywienie człowieka. Podstawy nauki o żywieniu”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszwa 2012, s. 101-104

Pitchford P., „Odżywianie dla zdrowia. Tradycje wschodnie i nowoczesna wiedza o żywieniu”, wyd. Galaktyka, Łódź 2014, s. 254