Wodorosty - superfoods prosto z morza

Jadalne wodorosty znane są w kuchni dalekiego Wschodu już od wieków – w krajach takich jak Chiny, Wietnam, Japonia i Korea stanowią nie tylko przysmak, doceniane są również ze względu na właściwości prozdrowotne gwarantujące mieszkańcom tych krajów długowieczność i świetne samopoczucie. Choć wiele osób podchodzi do tego surowca kulinarnego z nieufnością, wodorosty z czasem podbijają coraz więcej serc, a rzesza ich zwolenników powiększa się nie tylko z powodu popularyzacji egzotycznych dań, ale również dzięki korzyściom zdrowotnym płynącym z ich spożycia.

Wodorosty to nic innego jak rośliny wodne, nazywane też trawą morską reprezentowane są przez różne odmiany i gatunki, takie jak brunatnice, krasnorosty, watkowe, ramienice, sinice (do tej grupy należy m.in. spirulina) i inne. Są wyjątkowo wartościowym produktem żywieniowym ze względu na swój bogaty skład, charakteryzują się bowiem wysoką zawartością składników mineralnych takich jak wapń, magnez, żelazo, jod, miedź, cynk, fluor i fosfor, a także witaminy z grupy B, prowitaminę A, witaminę E, C, K i kwasy omega-3, ponadto są bogatobiałkowe i ubogie w tłuszcz. Glony jadalne zawierają też w swoim składzie sporo błonnika, co przekłada się na usprawnienie działania układu pokarmowego, obniżenie cholesterolu i zmniejszenie ryzyka zachorowania na nowotwory, w tym nowotwór jelita grubego.

Do wyjątkowych funkcji alg należy też działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające, w tym chroniące komórki przed negatywnym działaniem stresu oksydacyjnego, a także wzmacniające odporność i przeciwwirusowe.

Fukoksantyna, będąca związkiem chemicznym o charakterze barwnika, odpowiada za działanie przeciwcukrzycowe i hamujące odkładanie się tkanki tłuszczowej.

Poza dobroczynnym działaniem na zdrowie, algi morskie są też świetnym dodatkiem w kuchni, o czym od dawna wiedzą mieszkańcy Azji. Na Dalekim Wschodzie pod różnymi postaciami spożywa się wodorosty różnych gatunków, wyróżnić można m.in. Nori (stosowane najczęściej do sushi i okonomiyaki), hijiki, arame, agar-agar (stosowany jako roślinny zamiennik żelatyny), wakame i kombu.

 

Przyjrzyjmy się bliżej dwóm ostatnim:

Wakame (Undaria pierzastodzielna) – należy do gatunku brunatnic z rzędu listownicowców i występuje naturalnie u wybrzeży Japonii, Chin i Korei, w których to krajach uznawana jest jako warzywo i powszechnie stosowana w kuchni, a także w medycynie naturalnej. Stanowi składnik tradycyjnej japońskiej zupy miso, wielu sałatek i przystawek. Roślina ta jest lekko przezroczysta i charakteryzuje się głębokim zielonym kolorem, jest bogata w wapń i witaminy z grupy B (głównie tiaminę i niacynę) i kwasy omega-3, dzięki czemu jest ważnym składnikiem diet wegetariańskich, wegańskich i makrobiotycznych w krajach Zachodnich. Występuje zarówno w wersji świeżej jak i suszonej, a także w formie mrożonych arkuszy z dodatkiem soli.

Kombu, konbu – uzyskiwane jest z kilku gatunków wodorostów z rzędu listownicowców, charakteryzuje się skomplikowanym cyklem rozwojowym, naturalnie występuje u wybrzeży Japonii, ale spotykane są też hodowle w zagrodach morskich. Ma ciemny, brązowo-brunatny kolor i masywną budowę, przez co wymaga najdłuższego czasu gotowania ze wszystkich wodorostów. Kombu stanowi dodatek do wielu potraw kuchni japońskiej, w tym japońskiego bulionu dashi i sałatek. Ze względu na wysoką zawartość jodu dobroczynnie wpływa na funkcjonowanie tarczycy, a ponadto obniża ciśnienie krwi, zapobiega udarom mózgu, obniża poziom cholesterolu i korzystnie wpływa na pracę nerek.

 

Choć wodorosty nie zagrzały jeszcze na dobre miejsca w naszym jadłospisie, warto wziąć je pod uwagę jako produkt wzbogacający wartość odżywczą potraw. Algi morskie to nie tylko sushi czy azjatyckie zupy, ale też ciekawa alternatywa dla chipsów w formie prażonej. W postaci proszku mogą być dodawane do codziennych posiłków w celu zwiększenia w nich zawartości witamin i minerałów.

 

 

[1] Rajapakse N., Kim S.K., Nutritional and Digestive Health Benefits of Seaweed, Advances in Food and Nutrition Research, Volume 64, ISSN 1043-4526, DOI: 10.1016/B978-0-12-387669-0.00002-8

[2] Zhang H., Pang Z., Han C., Undaria pinnatifida (Wakame): A Seaweed with Pharmacological

Properties, 2014 Science International DOI: 10.17311/sciintl.2014.32.36

[3] Hackett J., Wakame Seaweed, www.thespruce.com

[4] Kin T., Wodorosty morskie – bogactwo z głębin, www.bio-zycie.pl

[5] Kombu Seaweed Encyclopedia, KURAKON Foods Corporation, www.kurakonusa.com

Czy cukier powoduje cukrzycę?

Ostatni film What the Health poruszył kwestię, czy aby na pewno to cukier i inne węglowodany powodują cukrzycę. Z racji tego, iż przy cukrzycy poziom cukru we krwi jest wysoki, utarło się, że spożywanie cukru w jakiś sposób wpływa na rozwój choroby. American Diabetes Association i Diabetes UK określiły to stwierdzenie jako „mit”, podobnie Joslin Diabetes Center, które napisało, że „Cukrzycy nie powoduje spożywanie zbyt dużej ilości cukru”. Ta i inne organizacje pracują, by edukować ludzi w zakresie przyczyn cukrzycy oraz roli, jaką w cukrzycy odgrywa jedzenie.

Cukrzyca typu 1 to choroba autoimmunologiczna. Cukrzyca typu 2 – najbardziej powszechna odmiana tej choroby – jest spowodowana insulinoopornością i niewydolnością trzustki. Cukier może w cukrzycy odgrywać rolę podżegacza, ale pomysł, że „spożywanie cukru powoduje cukrzycę” jest daleko idącym uproszczeniem i przeszkadza w działaniach mających na celu pomoc ludziom w zrozumieniu faktycznych przyczyn choroby oraz sposób na ochronienie siebie i swojej rodziny. Oto co powinno się wiedzieć.

Cukier to paliwo dla organizmu

Ludzki organizm napędzany jest przez cukier prosty - glukozę. Tak jak benzyna napędza twoje auto, glukoza napędza twoje mięśnie, mózg i resztę organizmu. Glukoza pochodzi z owoców i z produktów skrobiowych, takich jak ziarna, fasola i ziemniaki. Twój organizm może ją też wyprodukować, jeśli zajdzie taka potrzeba. Bez niej byśmy zginęli.

Cukrzyca oznacza, że chory ma wyższe niż normalnie stężenie glukozy we krwi. Występuje w trzech odmianach:

  • ·        cukrzyca typu 1 spowodowana jest niszczeniem komórek trzustki produkujących insulinę, głównie przez proces autoimmunologiczny. Wyzwalacze tego procesu są w dalszym ciągu badane, mogą zawierać proteiny białka, wirusy i inne czynniki.
  • ·       cukrzyca typu 2 zazwyczaj zaczyna się od insulinooporności. To znaczy, że komórki w organizmie odpierają starania insuliny by eskortowała glukozę do komórek. Co powoduje insulinooporność? Wydaje się, że powodem jest gromadzenie się mikroskopijnych cząstek tłuszczu w komórkach mięśniowych i wątrobowych. Tłuszcz ten pochodzi głównie z diety – tłuszcz drobiowy, wołowy, z serów, ryb a nawet z warzyw. Podejmując próbę pokonania insulinooporności, trzustka produkuje więcej insuliny. Kiedy trzustka przestaje nadążać, rośnie poziom cukru we krwi. Kombinacja insulinooporności i niewydolności komórek trzustki prowadzi do cukrzycy typu 2.
  • ·         cukrzyca ciężarnych przypomina cukrzycę typu 2 i występuje podczas ciąży.

Co napędza epidemię cukrzycy?

W Japonii, Chinach i innych krajach azjatyckich przemianom z tradycyjnych, bogatych w węglowodany (np. opartych o ryż) diet w niskowęglowodanowe, zachodnie bazujące na mięsie, produktach mlecznych i smażonych posiłkach towarzyszyło znaczne rozpowszechnienie cukrzycy. Podobnie w Stanach, oparta o mięso dieta powiązana jest ze zwiększonym występowaniem cukrzycy. W pewnym badaniu zdrowia adwentystów, wszystkożerna dieta była wiązana z około 2-krotnie większym ryzykiem zachorowania na cukrzycę w porównaniu z dietą wykluczającą produkty zwierzęce.

W badaniach klinicznych, kiedy ludzie zmieniają dietę wszystkożerną na niskotłuszczową dietę wegańską, wyniki znacznie się poprawiają. Odkrycia z obserwacji i badań klinicznych odpowiadają wynikom spektroskopii rezonansu magnetycznego ukazując, że tłuszcz wewnątrz komórek prowadzi do insulinooporności, pierwszego kroku ku cukrzycy typu 2.

Cukier spada, cukrzyca rośnie

W ostatnich latach obwinianie cukru za problemy zdrowotne stało się modne. Od roku 1999 w Stanach Zjednoczonych spada konsumpcja cukru, kiedy woda butelkowana i napoje bez cukru zaczęły wypierać napoje gazowane. Jednocześnie stale wzrasta konsumpcja sera i tłustej żywności, podobnie jak częstość występowania cukrzycy. To sugeruje, że to coś innego niż cukier odpowiada za epidemię cukrzycy.

Mimo to cukier wciąż nie jest zdrowy

Zatem, nasz organizm napędza cukier – a dokładnie, glukoza. Co więcej, 1 gram cukru ma tylko 4 kalorie (znacznie mniej niż tłuszcze i oleje, które w gramie mają 9 kalorii), a kalorie zawarte w cukrze mogą być zużyte na potrzeby metaboliczne lub gromadzone jako glikogen. Czy w takim razie to oznacza, że cukry są nieszkodliwe?

Z pewnością nie. Mimo, że glukoza jest ważnym paliwem dla organizmu, nie ma fizycznej potrzeby spożywania cukrów dodanych. Dlatego, że cukier rozpuszcza się w napojach gazowanych i przekąskach łatwo jest spożywać jego zaskakująco duże ilości, przyczyniając się tym samym do zwiększania masy ciała. Z kolei większa masa ciała może doprowadzić do cukrzycy typu 2. Niektórzy zasugerowali również, że nadmiar spożytego cukru, zwłaszcza fruktozy, może w inny sposób przyczyniać się do cukrzycy.

Podczas wielu badań szukano związku między cukrem (zwłaszcza słodzonymi napojami) i cukrzycą. Wiele z nich nie znalazło istotnych powiązań, poza dodatkowymi kaloriami w cukrze, które prowadzą do przybierania na wadze. Na przykład Women’s Health Study, Atherosclerosis Risk in Communities Study, the Black Women’s Health Study i Multi-Ethnic Study of Atherosclerosis nie znalazły żadnego istotnego powiązania między spożyciem cukru a ryzykiem zachorowania na cukrzycę. Niektóre badania wykazały różne wyniki, oczyszczając sacharozę, ale obciążając glukozę i fruktozę. Niektóre badania wykazały powiązanie między napojami słodzonymi, a cukrzycą, która utrzymywała się po uregulowaniu masy ciała.

Metaanaliza z 2015 roku podsumowała wyniki 17 grup, stwierdzając, że po uregulowaniu masy ciała, codzienne spożycie 250 ml napojów słodzonych mogłoby zwiększyć zachorowanie na cukrzycę o ok. 13%. Te obserwacje niekoniecznie wykazują przyczynę i skutek. Napojom gazowanym często towarzyszą cheeseburgery, nuggetsy z kurczaka i inne niezdrowe dania. Oznacza to, że spożycie napojów gazowanych może być oznaką stosowania diety opierającej się na fast food-ach i niezdrowym jedzeniu. A słodkie przekąski (takie jak ciasteczka, przekąski) są często bogate w tłuszcz; cukier przyciąga nas do tłustych kalorii ukrywających się w środku. Niektóre, ale nie wszystkie, obserwacje starały się kontrolować te niejednoznaczne zmienne. Autorzy metaanalizy zaakcentowali również, że dostrzegli znaczną stronniczość, sugerując, że interes publiczny mógł w tej kwestii doprowadzić badaczy do popierania badań wykazujących negatywne skutki spożywania cukru, zaniedbując tym samym opublikowanie danych, które cukier oczyszczają z zarzutów.

Geneza cukrzycy typu 2 tkwi w insulinooporności i niewydolności trzustki, a wina za obecnie panującą epidemię leży po stronie ogólnego sposobu żywienia opartego o mięso, produkty mleczne, tłuste i słodkie potrawy, a nie tylko w samym cukrze.

Podsumowanie

Cukrzyca jest poważną chorobą. Jej najczęstszą odmianą jest cukrzyca typu 2, która stała się epidemią na światową skalę, gdy rozprzestrzeniły się zachodnie nawyki żywieniowe. Znajomość jej przyczyn jest niezbędna do zrozumienia środków jej zwalczania. Dieta opierająca się o warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, rośliny strączkowe oraz unikanie produktów pochodzenia zwierzęcego zapobiega cukrzycy i pomaga w kontrolowaniu jej, jeśli już została zdiagnozowana.

Idea, że „jedzenie cukru powoduje cukrzycę” jest niedokładna. Niemniej jednak, unikanie cukrów dodanych może pomóc, ale samo unikanie nie wystarczy. Zdrowo jest przejść na dietę w oparciu  produkty roślinne.

 

 Źródło: https://www.forksoverknives.com/sugar-cause-diabetes/#gs.vwQwTHI

Refluks, czyli co robić, gdy pali i piecze

Refluks żołądkowo-przełykowy to choroba szeroko rozpowszechniona w krajach wysoko rozwiniętych. Polega na patologicznym zarzucaniu treści żołądkowej w górę przełyku, powodując szereg następstw, w tym uszkodzenie nabłonka przełyku i nieprzyjemne doznania osoby dotkniętej tym schorzeniem. Występuje nawet u co piątej osoby, często u osób otyłych i prowadzących niezdrowy tryb życia, narażonych na częsty stres, u kobiet w ciąży, ale także u dzieci i niemowląt. Refluks nazywany jest fizjologicznym, jeśli jego epizody występują rzadko i nie obniżają jakości życia chorego, jeśli natomiast zarzucanie treści pokarmowej występuje regularnie i wiąże się z uszkadzaniem przewodu pokarmowego na skutek działania soku żołądkowego, należy wprowadzić leczenie, które w pierwszej fazie polega przede wszystkim na zmianie stylu życia i ograniczeniu pokarmów mogących nasilać objawy chorobowe.

Do czynników mogących przyczynić się do rozwoju refluksu żołądkowo-przełykowego zaliczamy przede wszystkim złe zwyczaje żywieniowe, zaburzenia czynności motorycznej i obniżone ciśnienie dolnego zwieracza przełyku, zaburzenie wydzielania śliny i rzadkie jej połykanie, otyłość, ciążę, stosowanie używek (picie alkoholu, kawy, palenie papierosów) i leków.

Refluks rozpoznać można po charakterystycznych objawach: chory uskarża się na regularnie występującą zgagę, kwaśne odbijania, nudności, wymioty, uczucie bólu i pieczenia w nadbrzuszu, a także chrypkę i ból gardła. Objawy nasilają się w pozycji leżącej, krótko po spożyciu obfitych posiłków, podczas schylania się, parcia. Choroba ta nie tylko znacznie obniża komfort i jakość życia pacjenta, ale także nieleczona może prowadzić do wielu niebezpiecznych powikłań, takich jak przełyk Baretta, krwotoki, zwężenie światła przełyku, trudności w połykaniu, bezdech senny oraz astma i zapalenia płuc i oskrzeli, jeśli treść żołądkowa zarzucana jest nie tylko do przełyku, ale także do dróg oddechowych.

W początkowej fazie choroby wystarczy wprowadzenie diety i zmiana stylu życia mająca na celu zmniejszenie częstotliwości występowania objawów, w przypadku rozwiniętego refluksu konieczne jest zastosowanie środków farmakologicznych. Do celów leczenia zalicza się złagodzenie objawów,  odwrócenie procesów zapalnych i ochrona przed skutkami ubocznymi. U pacjentów dotkniętych refluksem żołądkowo-przełykowym stosuje się dietę łatwostrawną z ograniczeniem substancji pobudzających wydzielanie soku żołądkowego. Ograniczeniu podlegają przede wszystkim używki, owoce cytrusowe, mocne wywary, ostre przyprawy, kostki bulionowe, wzmacniacze smaku, proszek do pieczenia, tłuszcze, warzywa cebulowe, bardzo słone potrawy, wędzone, marynowane, kawa, mocna herbata, woda gazowana. Chory powinien jeść posiłki małe objętościowo, 5-6 razy dziennie, możliwie rozmiękczone lub o konsystencji papkowatej. Temperatura podawania potraw powinna być umiarkowana, a ostatni posiłek spożywany 3-4 godzin przed snem. Zaleca się też spożywanie mleka i napojów z jego dodatkiem oraz wód leczniczych z wysoką zawartością soli wapnia.

Poza dietą wprowadza się również leczenie zachowawcze mające na celu złagodzenie objawów. Pacjent powinien unikać stresów, wyeliminować używki, nie wykonywać skłonów czy pracy w pozycji zgiętej, nosić luźną odzież i unormować masę ciała, jeśli występuje nadwaga i otyłość. Ważnym elementem jest dostosowanie diety do aktualnego stanu i samopoczucia.

Refluks żołądkowo-przełykowy to choroba bezpośrednio związana z chaotycznym stylem życia charakterystycznym dla krajów rozwiniętych gospodarczo, dlatego warto pamiętać by zadbać o swoje ciało zarówno poprzez zdrową dietę jak i należny mu odpoczynek. Nieleczona choroba może prowadzić do wielu niebezpiecznych powikłań, jednak wczesna diagnoza i modyfikacja stylu życia może złagodzić objawy i dać choremu szansę na normalne życie.

 

[1] Ciborowska H., Rudnicka A. 2007. Dietetyka. Żywienie zdrowego i chorego człowieka. PZWL Warszawa

[2] Kokurewicz K., Choroba refluksowa przełyku, Wydanie drugie, Toruń 2010, ISBN: 978-83-61744-04-7

[3] Dieta w chorobie refluksowej. Dietetetyczny plan na zdrowie. Szpital Uniwersytecki w Krakowie, www.su.krakow.pl/dietetyczny-plan-na-zdrowie